To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
My Navia
Windows CE - forum użytkowników nawigacji GPS

Lark 43.1 - Lark 43.1 - bateria

mareksz77 - 2009-06-08, 13:24
Temat postu: Lark freebird 43.1 problem z bateria
Witam

Jestem swiezym posiadaczem, tej nawigacji swiezo po odpaleniu bateria wskazywała 2 kreski, nastepnie sie wyładowała. podłączyłem do kompa aby naładowac jaduje sie juz ponad 8 godzin i nadal wskazuje ładowanie, Dioda swieci dziwnie bo w zaleznosci od kata patrzenia na nia jest zielona i czerwona, pozatym przejechałem znia pare km i działa. ile sie bedzie tak ładowac?, wdaje sie ze powina sie naładowac i wskazac koniec ładowania.
Co myslicie?

bovima - 2009-06-08, 14:01

Jeżeli dioda świeci dwukolorowo (czerwono/zielono), to znaczy, że larka nie wyłączyłeś (czerwony kolor). W czasie ładowania dioda świeci zielono (inaczej niż pisze w instrukcji, po naładowaniu gaśnie). Ładowanie przez USB w trakcie pracy urządzenia rzeczywiście trwa bardzo długo.
Rozładuj Larka do zera, wyłącz czarnym przełącznikiem (suwak w pozycji OFF) z tyłu obudowy, a potem podłącz do USB - zapali się zielona dioda. W ciągu kilku godzin powinien się naładować i dioda zgaśnie. Cykl rozładowanie/ładowanie warto pwtórzyć ze dwa - trzy razy.

Mision - 2009-06-08, 14:03

Kolor diody jest prawidłowy, jeśli ładujesz włączoną nawigację. Ładowanie włączonej nawigacji się wydłuża, ale mojego Larka, tak długo jeszcze nie musiałem ładować Wyłączoną ładuję ok. 2 godzin.
Tomasz_Chmiel - 2009-06-08, 20:39

Nie lepiej, szybciej i prościej naładować poprzez ładowarkę samochodową :?:
Trwa to nieporównanie krócej :-P albo dokupić (koszt ok 6PLN) przejściówkę 220/12V z gniazdem pod zapalniczkę :lol: Taki przyrządzik przyda się nie tylko do nawigacji :mrgreen:

jagoot - 2009-06-20, 21:49
Temat postu: Lark 43.1 - bateria
Witam.
Niestety nigdzie nie moge znalezc informacji ile to urzadzenie pracuje na bateri? Chcialbym go uzywac bardziej jako nawigacje turystyczna (wykorzystac Kamap lub Trekbuddy) i kwestia pracy na bateri w tym przpadku jest bardzo wazna. Czy jest mozliwosc np dokupienia dodatkowej bateri do tego modelu i ew. jaki to jest koszt?
A moze jako urzadzenie do nawigacji turystycznej (ale nie tylko) polecacie jakies inne urzadzenie w podobnej cenie?
Z gory dzieki za odpowiedz
Pozdrawiam

PiotrJakub - 2009-06-20, 22:06

Z moich pomiarów wychodzi że:
- przy świecącym ekranie na 50% i włączonym programie nawigacyjnym (Automapa, Ozi) czas pracy na akumulatorze wynosi ok 3h
- przy wygaszonym ekranie i włączonym programie nawigacyjnym czas pracy wynosi ok. 5h.

Niestety jest jedna zdrada - żeby wygasić podświetlenie ekranu trzeba używać oryginalnego menu Larka. Tylko z nim podświetlenie jest naprawdę wyłączane. Przy korzystaniu z windows ce ekran jest wygaszany (brak treści, niby czarny) ale podświetlenie nie jest wyłączane i czas pracy jest krótszy.
Druga niedogodność jest taka, że brak blokady urządzenia i ekran pozostaje cały czas czuły na dotyk. Przy noszeniu w kieszeni łatwo coś przypadkowo przełączyć.

Z tych dwóch powodów nie korzystam z niego do turystyki pieszej. W tym celu korzystam z Lark 35.0, który ma blokadę (niestety bateria starcza na krócej, oryginalna ok. 3,5h).

Aby znacznie wydłużyć czas pracy urządzenia należy podłączyć do niego zewnętrzne akumulatorki - najlepiej 4xAA 1,2V 2500mAh. Starczy na 12h. Poszukaj na forum pod hasłem battery pack.

northernlights - 2009-06-22, 06:39
Temat postu: Re: Lark 43.1 - bateria
Cześć.
Z włączonym odbiornikiem GPS to ok2-3h, z wyłączonym mój pracuje 4-5h.
Jeśli nie chcesz go rozbierać, kup koszyczek na 4 paluszki, dolutuj do przewodów wtyczkę mini usb i kup dobre akumulatorki.
Ja tak mam zrobione, popołudniu wkleję Ci fotki.

grzenio74 - 2009-06-22, 08:12

Same baterie podłączone bezpośrednio pod gniazdo USB to średnio dobry pomysł. Trzeba uważać aby nie rozładować akumulatorków ponizej 1V/ogniwo bo będą do wyrzucenia. Ja już tak załatwiłem kilka kompletów akumulatorków. Dobrze by było dorobic jakiś układ automatycznego odłączanie zasilania z aku jeśli napięcie na nich spadnie poniżej 4V (1V/ogniwo).
jagoot - 2009-06-22, 14:12

dzieki za odpowiedzi i pomoc
i pytanie do kolegi z postu wyzej. Skoro akumylatorki rozladuja sie do 1V to daja prad tylko 4V w przypadku 4 paluszkow. Taki prad juz chyba nie powinien ladowac urzadzenia bo z USB z PC plynie ok 5V? Czy moze moj tok rozumowania nie jest najlepszy? Nie jestem specem w elektronice ale tak mi sie przynajmniej wydaje.

northernlights - 2009-06-22, 16:50

grzenio74 napisał/a:
Same baterie podłączone bezpośrednio pod gniazdo USB to średnio dobry pomysł. Trzeba uważać aby nie rozładować akumulatorków ponizej 1V/ogniwo bo będą do wyrzucenia. Ja już tak załatwiłem kilka kompletów akumulatorków. Dobrze by było dorobic jakiś układ automatycznego odłączanie zasilania z aku jeśli napięcie na nich spadnie poniżej 4V (1V/ogniwo).


Nie, to zły pomysł nie jest.
I nie do 1, a do 0,9V.
Przy 3,6V (4x0,9) lark nie będzie już ładowany, co jest swoistą kontrolką.
Zrobię testy by nie być gołosłownym.

[ Dodano: 2009-06-22, 17:51 ]
jagoot napisał/a:
dzieki za odpowiedzi i pomoc
i pytanie do kolegi z postu wyzej. Skoro akumylatorki rozladuja sie do 1V to daja prad tylko 4V w przypadku 4 paluszkow. Taki prad juz chyba nie powinien ladowac urzadzenia bo z USB z PC plynie ok 5V? Czy moze moj tok rozumowania nie jest najlepszy? Nie jestem specem w elektronice ale tak mi sie przynajmniej wydaje.


Bardzo dobrze rozumujesz.
Ładowanie z 4 paluszków nawet świeżo naładowanych (6V) jest bezpieczne dla Larka (przynajmniej dla mojego), a odłączenie ładowania nastąpi poniżej granicznego napięcia dla akumulatorka AA.

sova100 - 2009-06-22, 20:36

northernlights napisał/a:


Bardzo dobrze rozumujesz.
Ładowanie z 4 paluszków nawet świeżo naładowanych (6V) jest bezpieczne dla Larka (przynajmniej dla mojego), a odłączenie ładowania nastąpi poniżej granicznego napięcia dla akumulatorka AA.



Trochę nie do końca jest tak jak piszesz. Akumulatorki AA mają zawsze 1,2V :!: a nie 1,5V. Także praktycznie nie osiągnie się nawet 5V a tylko 4,8V

grzenio74 - 2009-06-23, 09:42

Cytat:
I nie do 1, a do 0,9V


Granica 0,9V/ogniwo obowiązywała raczej dla akumulatorów NiCd. W notach technicznych producenci akumulatorków NiMH zalecają obecnie 1V/ogniwo jako graniczną wartość rozładowania. O 0,9V piszą, że jest to graniczna wartość poniżej, której może dojść do uszkodzenie akumulatorów. Szczegóły tutaj:

http://www.duracell.com/oem/Pdf/others/nimh_5.pdf

Trzeba też pamiętać, że zazwyczaj mamy kilka ogniw połączonych szeregowo i mierzymy napięcie sumaryczne a nie każdego ogniwa z osobna. Przykładowo jedno ogniwo może mieć poniżej 0,9V a pozostałe trzy będą miały powiedzmy 0,95V i sumaryczne napięcie wyniesie 3,75V co przy zastosowaniu granicy 3,6V (4x0,9V) nie spowoduje jeszcze odłączenia zasilania i jeden akumulatorek ulegnie uszkodzeniu.

Cytat:
Przy 3,6V (4x0,9) lark nie będzie już ładowany, co jest swoistą kontrolką.


Owszem dioda ładowania już się nie świeci przy takim zasilaniu co wcale nie oznacza, że nie jest już pobierany żaden prąd z akumulatorków. Kiedyś mierzyłem jaki prąd jest pobierany przez Larka 43.0 z gniazda USB w zależności od napięcia. poniżej 4,4V zaczyna znacząco maleć pobór prądu i przestaje świecić dioda ładowania. Niestety nawet przy napięciu 3V nadal pobierany jest jakiś niewielki prąd co będzie powodowało cały czas rozładowywanie zewnętrznych akumulatorków. Kiedyś zostawiłem podłączone w ten sposób akumulatorki na noc i rano miały jakieś 0,5V wszystkie razem wzięte (4szt.). Niestety teraz trzymają już dwa razy krócej. Kiedy indziej w podobny sposób załatwiłem inny komplet akumulatroków ale padły zupełnie i nawet nie chcą się teraz ładować.

northernlights - 2009-06-23, 12:30

grzenio74 napisał/a:

Owszem dioda ładowania już się nie świeci przy takim zasilaniu co wcale nie oznacza, że nie jest już pobierany żaden prąd z akumulatorków.


W wolnej chwili również pomierzę.
Nie powinno się rozładowywać poniżej 0,9 czy też 1V, ale zapominasz cały czas o jednej rzeczy - przestała świecić kontrolka ładowania - odpinasz baterię akumulatorków.
Użytkuję paluszki Ni-MH od dawna, również w lampce rowerowej, która kontroli stanu wyładowania nie ma, jest na żarówce i jakoś akumulatorków nie uszkodziłem.
Najstarsze mają 7 lat i kończą żywota, ale można im to chyba wybaczyć w tym wieku?

Rozwiązanie podane przeze mnie jest bezpieczne dla baterii akumulatorków, a jeśli ktoś chce się bardzo troszczyć o nie, wystarczy odpiąć ładowanie po zgaśnięciu kontrolki sygnalizującej ładowanie.

grzenio74 - 2009-06-23, 12:54

Pewnie, że można patrzeć na to czy się świeci dioda ale jest to mało wygodne. Nie wiem jak to jest w modelach 43.1 ale w moim 43.0 dioda zielona (sygnalizująca pełne naładowanie) jest niewidoczna nawet w średnio słoneczny dzień. Ja akurat używam nawigacji przymocowanej do kierownicy roweru i za cholerę nie widzę czy świeci się jeszcze czy już nie. Pomarańczową diodę widać lepiej (ładowanie) ale po kilku godzinach używania i tak nawigacja jest naładowana do pełna i wtedy świeci się tylko dioda zielona, którą widać tylko w mocno zacienionych miejscach.

Ja akurat załatwiłem akumulatorki bo zostawiłem je podłączone na całą noc. Może jak się w miarę szybko zareaguje na zgaśnięcie diody i odłączy akumulatorki to nic się im nie stanie. W sumie to dioda przestaje świecić przy napięciu około 4,4V więc dla napięcia 1,1V/ogniwo. Przy takim napięciu zostaje jeszcze jakiś zapas energii więc można przyjąć, że jest to w miarę bezpieczna metoda pod warunkiem, że nie będzie się zostawiało podłączonych akumulatorków na całą noc, tak jak ja to zrobiłem.

northernlights - 2009-06-24, 06:56

W nocy lepiej widać jaka dioda świeci. :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group